| Krzyk oderwał Thomasa od wzroku Giovanniego i kazał skupić się na zbrojnych u szczytu schodu. Słowa Italijczyk raptem jednym uchem słuchał pogrążony swych rozmyślaniach nieustannie po głowie kołatała mu się jedna myśl.
”Nie w otwartej walce.”
Walka widziała mu się najgorszym możliwym rozwiązaniem... do chwili gdy usłyszał przemowę szczeniaka.
„Taak walka to jednak nie taki zły pomysł. Na boga słyszałem karczmarzy wyrzucających pijanych gości z przekleństwem, w którym brzmiał większy autorytet niż w jakimkolwiek zdaniu tego... bachora. Zaiste ten, który wybrał go na swego przedstawiciela musiał się kierować czymś inny niż zdrowym rozsądkiem.”
Odpowiedzi strażnika na słowa bachora zyskały szczerą sympatię Gangrela, który jakoś nie wątpił, iż do żywego ugodzą one w dumę małego Baronka.
Głos kobiety był dla niego lekkim szokiem. Z nieufnością patrzył na nią a widząc kłaniającego się dowódcę nietrudno było odgadnąć, iż ma ona tutaj zaiste wielką władze jak i cieszy się łaskami pana na zamku. Przyglądał się jej wyostrzając zmysły ponad ludzkie możliwości i skupiając je na owej zaiste pięknej Damie.
„Jakąż moc posiada, że takim posłuchem włada? Jakże wkradła się w łaski Diabła? Czyżby Palownik zachwycił się jej urodą? Czarniejsze od mroku w sercu przeklętego włosy, kształtna figura zaiste piękny widok, lecz czyż nie jest najstarsza zła sztuką przybrać postaci zgoła Anielski, co by zmylić nieszczęśników? Kimże jesteś pani?”
Z przestrachem i nie pewnością obserwował Damę w czerwieni. Widok chłopca jakby coś jej przypomniał wszelkie zmysły skupił na owej damie widział dokładnie każdy jej ruch każdy gest.
„Kwiaty... one... Na mękę Pańską...”
Szok odebrał ciału Thomasa jakąkolwiek zdolności czynu wpatrywał się w wysuszone kwiaty z rozszerzonymi źrenicami. Powoli jego wzrok przesunął się znów na postaci Wampirzycy. Z upiorną fascynacją wpatrywał się w nią niezdolny wymówić słowa.
__________________ Człowiek kierujący się tylko rozsądkiem, myli się najczęściej. Niewiedza nie stanowi usprawiedliwienia dla nie przemyślanych działań. Gdy się nie wie, gdy ma sie wątpliwości, dobrze jest zasięgnąć porady... A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? |