| -Obiecuję.- Powiedział Jacek zbliżając się do reszty ekipy. Większość patrzyła się na niego. - Pozwoliłem sobie pójść zobaczyć co się stało, jak jeszcze nie wszyscy oprzytomnieli - Zwrócił się do Pani Kapitan, kładąc ciało nie opodal. - Co robimy z tym co spadło z nieba? Poza tym trzeba pochować tego chłopaka.- Wskazał ręką na ciało. Spojrzał na tego barczystego żołnierza który jest zastępcą Kapitana. Niższy od niego, trochę weższy, ale zaprawiony w boju. Ponura mina, twarda postawa. " Nie brali byle kogo. I bardzo dobrze. Będzie przynajmniej wszystko jasne" Powiedział sobie w myślach czekając na odpowiedź.
__________________ Eastwest Rockers - Energia ! |