| "O kurcze, wiedziałem z całego misternego planu dupa. Lady Augustyna może zeznawać do woli przy księciu a żadnego szczegółu i tak nam oficjalnie nie przekaże, aby czasem się nie narażać. Z pewnością do tej pory już relacjonowała cały rabunek więc gdyby teraz coś więcej miała powiedzieć lub inaczej, wyszłoby jedynie na to, że albo coś ukryła albo pominęła. Mimo to warto było skorzystać z nadarzającej się okazji, może ciut lepszy rysopis chociaż poznamy? "
"Bez pieniÄ™dzy, ciekawe cóż też poborcy podatkowi stamtÄ…d Å›ciÄ…gajÄ…?" Tupik wiedziaÅ‚ dobrze, że niektóre wsie w naturze pÅ‚acÄ… – dostarczajÄ…c żywność, skóry i inne przydatne dobra. NależaÅ‚o siÄ™ wiÄ™c w miarÄ™ możliwoÅ›ci zaopatrzyć w to, czego tam nie byÅ‚o. Z pewnoÅ›ciÄ… kilka sztyletów, strzaÅ‚y i inne metalowe drobiazgi warto bÄ™dzie z zapasów książęcych zabrać, choćby i na handel…
"Mousillion – trzeba bÄ™dzie dowiedzieć siÄ™ wiÄ™cej o tym miejscu, oczywiÅ›cie nie teraz, nie wyglÄ…daÅ‚o by to zbyt profesjonalnie…"
W momencie w którym książe po raz kolejny daÅ‚ upust swemu temperamentowi i emocjÄ… halling omal nie wybuchnÄ…Å‚ Å›miechem, powstrzymaÅ‚ siÄ™ jednak umiejÄ™tnie a wzrok swój skierowaÅ‚ ku najbliższemu z towarzyszy, aby nawet szalejÄ…cymi mu iskierkami w oczach nie dać ksiÄ™ciu poznać swych emocji. "Taki narwaniec gotów by mnie jeszcze do celi wsadzić, jak nie gorzej…"
"Le Beau , chmm, mistrz maskowania, zapowiada siÄ™ ciekawie, czyżbym nie myliÅ‚ siÄ™ co do sposobu w jaki dostaÅ‚ siÄ™ na zamek? Wystarczy przecież przechwycić jakiegoÅ› sÅ‚ugÄ™ w drodze po żywność i dostac siÄ™ do zamku zamiast niego, dla „mistrza maskowania” to żadna sztuczka. "Tupik sam nieraz dostawaÅ‚ siÄ™ do wnÄ™trza posesji zwyczajnie udajÄ…c dziecko jednego ze sÅ‚ug, poprzedzone odpowiednim wywiadem w terenie dawaÅ‚o niesamowite rezultaty, któż w koÅ„cu przejmowaÅ‚ by siÄ™ dzieckiem, lub traktowaÅ‚ je jak zagrożenie??. Halfiling uÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™ na samÄ… myÅ›l o tym ileż to razy udawanie ludzkiego dziecka otwieraÅ‚o mu różne wrota…
Gdy przyszÅ‚a księżna Tupik wraz ze zbrojnymi ukÅ‚oniÅ‚ jej siÄ™ nisko zamiatajÄ…c wybrany skrawek posadzki. MachaÅ‚ berecikiem w tym samym miejscu co poprzednio aby nie zabrudzić go za bardzo. Książe najwyraźniej niezbyt przejmowaÅ‚ siÄ™ czystoÅ›ciÄ… – zauważyÅ‚ przy okazji obserwujÄ…c podÅ‚ogÄ™, "widać jeszcze Å›lady z poranka, wiÄ™c najprawdopodobniej sprzÄ…tajÄ… tu gdy już ksiÄ™ciunio raczy pójść spać. "
Gdy spośród świty księżnej wyszła poblakła dziewczyna Tupik ukłonił jej się w powietrzu jedynie machając berecikiem. Ukłon nie był już tak głęboki, aby nie obrazić książęcej pary. - Witaj szanowna Lady Augustyno, wybaczcie, że ośmielamy się przerywać zajęcia Księżnej i Twoje, przed wypełnieniem jednak zadania pragniemy poznać kilka informacji.
Nie zamierzał przeciągać wstępu aby nie zirytować książęcej pary, wiedział dobrze, że znajduje się w paszczy wilka, który już raz pokazał, że nie pozwoli sobie na obrazę. - Powiedz nam proszę jak wyglądało całe to zajście ze zbójem. W szczególności, czy udało Ci się dojrzeć jego oblicze? Kiedy stało się to nieszczęście? Powiedz też proszę, czy skradziony diadem był jedynym cennym przedmiotem w Twym pokoju?
Halling raz jeszcze skłonił się lekko czekając na odpowiedź, miał nadzieję, że nie zepsuł całej etykiety, zresztą tak nie był szlachetnie urodzony więc na całokształcie tak dokładnie znać się nie musiał a wrodzone aktorstwo pozwalało mu dopasować się do różnych sytuacji i okoliczności. |