Powiem tak: wszystko zależy od graczy i Mg. Ja gram w ekipie która zwyczajnie niepotrzebuje tworzyć klimatu bo ma go w sobie. Przykłady proszę bardzo:
Krasnolud jadł całym sobą( nie pytajcie jak wyglądał pochłaniając pizzę z sosem czosnkowym

).
Elfka siadała w kącie, zawijała nogi w kocyk, skubała chlebek ryżowy i popijała mineralną, czasami spokojnym, cichym głosem rzuciła; "podrzynam mu gardło' i ciarki łaziły po plecach.
No dobra a tak serio to klimat jest w nas, nic nie pomoże jeżeli szlachcic w rozmowie z Panią swego serca rzuci "e tam mała, ty nic nie kumasz, ja muszę tam jechać bo mi na pedekach zależy". To gracze i Mg swoimi wypowiedziami, i odgrywaniem postaci kreują świat.Przecież to gracze tworzą pewne standardy zachowania, pewną specyfikę miejsca i czasu. Mg choćby i najlepszy nic nie wskóra z drużyną która nie potrafi poczuć kim jest. Takie jest moje skromne zdanie i zdecydowanie można się z nim nie zgadzać
