| Christopher uśmiechnął się do dziewczyny, z którą miał od tej pory pracować. - Hej. Jestem Niki - usłyszał gdy zbliżyła się do niego -Cześć. Jestem Christopher ale możesz mi mówić Chris - powiedział do niej spokojnym tonem. Miał coś dodać, kiedy podeszła do nich Azjatka Lou Phin i odezwała się: - Co prawda nie bezpośrednio, ale jednak będziemy pracować w jednym wydziale. Proponuje więc, jeśli nie macie nic przeciwko, „wieczór zapoznawczy” całej drużyny. Dziś po służbie. Mam nadzieje że macie czas. No i że lubicie klubowe życie. Jest taki nowy przybytek między dziesiątą a jedenastą aleją, prowadzi mój stary znajomy, co wy na to? „Secret Lounge”. - - Ja nie mam nic przeciwko. O ile nie będzie nic bardzo ważnego do roboty, to chętnie wpadnę - odwrócił się do Merth -A ty co o tym myślisz?- zapytał jej uśmiechając się przyjaźnie.
Rzucił jeszcze, krótkie spojrzenie na kobietę, gdy ta odchodziła. Ich zespół przedstawiał się całkiem ciekawie. Oderwał się od tych myśli, powracając na ziemię -Niki poszperałem nieco i wiem, że dają nam Fordy Aspire o ile nie masz nic przeciwko, wzięlibyśmy takiego z manualną skrzynią biegów i chciał bym zając się prowadzeniem auta- De Luca nie uważał kobiet za gorszych kierowców, ba przy jego matce większość mężczyzn wymiękała. Jednakże od pierwszego dnia służby starsi koledzy zawsze zostawiali sobie przywilej prowadzenia. Trochę go to zawsze dziwiło, ale była to dla niego już pewnego rodzaju tradycja. - Musimy się też czegoś o sobie dowiedzieć, co prawda będzie na to sporo czasu, ale warto już coś o sobie wiedzieć. Powiedz mi gdzie wcześniej służyłaś? -
__________________ We giving all gained all.
Neither lament us nor praise.
Only in all things recall,
It is fear, not death that slays. -> Rudyard Kipling |