| Kochaniutki? Nieźle sie zaczyna. Uśmiech na twarzy McMurrego mógł zaskoczyć postronnych obserwatorów. Oto mało, że nie przejął się zachowaniem dziewczyny, to wydawał się być przy tym zadowolony. - Przekaż reszcie, że ja idę do świetlicy - powiedziała dziewczynę. Mike tylko rozejrzał się po pozostałych policjantach. - Naprawdę uważasz, że sami nie znajdą świetlicy? Zresztą dokąd możemy pójść? Sami też tam zaraz przyjdą - szelmowskim tonem Mike zamaskował niezadowolenie z powodu chęci wykorzystania go jako chłopca na posyłki.
Dotrzymując kroku młodej Azjatce Mike zdecydował się na dalszą rozmowę. - Czym sie wcześniej zajmowałaś? Zanim trafiłaś do facetów w czerni? Od dawna jesteś detektywem? - Odczekał na odpowiedz dziewczyny. - A jak robimy z autem? Prowadzisz Ty, czy ja? |