Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 11-13-2007, 20:26   #32
Lhianann
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 5 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 89 471
Reika powoli czuła, że ma dość całej tej sytuacji.
Najpierw przez jakąś totalnie irytującą, skrajnie dziecinną, typową blondynkę zostali wplątani w sprzątanie stołówki, potem byli świadkami pojawienia się jakiegoś chłopaczka z przebijającą na pryszczatym obliczu burzą hormonów, zapewne siekanymi glistami zamiast mózgu i z maleńkimi oczyma schowanymi za szkołami okularów grubości musztardówek.

Koszmar!
Tak niestety się jej tylko zdawało.
Potem zaczęło być coraz gorzej.
Sugestia, że za coś czego nie zrobili, mają występować dodatkowo w totalnie bzdurnym przedstawieniu, wyprawa do biblioteki, idiotyczne teksty blondynki z dziwnym kotem, jakieś zupełnie bzdurne dywagacje nad jakaś książką...


I...
'Nie, nie nie!!!!!!!!!!!!!
Chce sie obudzić, co jest grane?
Podobno życie to sztuka, to w takim razie, do jasnej cholery, co za kretyn napisał taki scenariusz?'


Mało cenzuralne myśli przebiegły jej przez głowę.
Zmięte w ustach słowa huczały w jej myślach.
'Co jest do kurwy nędzy grane? Gdzie ja jestem z ta bandą oszołomów i cukierkowych panienek?'

Zaciskając żeby i ignorując ból wstała i z płonącymi furią oczyma rozejrzała się po okolicy.
Pieprzona pustynia!

Potem jak w kalejdoskopie pojawił sie znikąd jakiś gość, po czym zniknął cholera wie gdzie z blond- włosa kretynka pod pachą.
Dobre i to...błysnęło w jej myślach.
Potem jeszcze gadający kot.

-No pięknie, ciekawe kiedy pojawi się Szalony Kapelusznik i zaprosi nas na herbatkę... Szepnęła sama do siebie

Nagle wydarł sie jeden z chłopaczków będących chyba wielbicielami tego Ashury czy jak mu tam było:
-Hej! Na co my jeszcze czekamy, przecież Usagi została porwana... nie wiemy przez kogo, nie wiemy jak, ale musimy coś zrobić!

Reika odwróciła się w jego stronę z nadal płonącymi oczyma i głośno zapytała pozwalając by jej słowa były ostre jak brzytwy.

-Tak? A niby czemu?
To przecież ta blond kretynka nas w to wszystko wmieszała. Gdyby nie ona i jej debilne pomysły by nas tu nie było. Ważniejsze jest to, by sie stąd wydostać, a nie by szukać tej ...blondynki!
 
__________________
Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A nie jeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Na bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszytko wie.
Lhianann jest offline