Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-11-2007, 12:37   #9
Adr
 
Adr's Avatar
 
Reputacja: 7055 Adr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputacjęAdr ma wspaniałą reputację
Piotruś Czarny

Maleńki owad przechadzający się po szyi Piotrusia, wybudzał go z rzeki sennych obrazów, które przesuwały się w jego głowie jak klatki filmu animowanego. Wilgotne ubranie i zbolały kark wyraźnie świadczyły, o tym że nie znajduje się w we własnym, ciepłym i wygodnym łóżku. Piotruś otworzył oczy i zobaczył łąkę ubraną w mleczny kostium mgły, który ograniczał widoczność. Chłopiec wstał, rozprostował nogi, przeciągle ziewnął, otarł nosek i właśnie wtedy dostrzegł śpiącą dziewczynkę leżącą tuż obok w trawie.

Podszedł bliżej i przyglądał się jej uważnie. Dziewczynka uśmiechała się przez sen. Ubrana w błękitną sukienkę z białą kokardą wyglądała ślicznie.

"To pewnie śpiąca królewna - pomyślał chłopiec - No bo śpi i jest ładna jak królewny w bajkach"

Przypomniał sobie wszystko co wiedział o śpiących królewnach i wzdrygnął się na myśl, że będzie musiał ją pocałować. Tak to w bajkach bywa przychodzi królewicz, całuje śpiącą królewnę, ona budzi się, a potem żyją długo i szczęśliwie. Ale Piotruś nigdy nie całował nikogo oprócz swojej mamy. Nawet kiedy przychodziły w odwiedziny podstarzałe ciotki spragnione czułości i chciały aby je przytulić albo dać im buziaka, Piotruś uciekał bawić się do innego pokoju.

"Ale co robić? Sam nie będę łaził w tej mgle. A co z tą dziewczynką? Ona może tak spać sto lat, a może nawet dłużej. A jak dalej będzie leżeć na tej mokrej ziemi to wilka dostanie albo przeziębi się i umrze. I znowu będzie wszystko na mnie. Raz kozie śmierć. Całuje."

Już był w ogródku - znaczy w ust pobliżu, kiedy wymyślił świetny pomysł jak wybrnąć z tej niezręcznej i niehigienicznej sytuacji. Przypomniał sobie film animowany, który niedawno oglądał. Shrek znalazł się w niemal identycznej sytuacji. Postanowił skopiować jego zachowanie i energicznie potrząsnął dziewczynką.

Za pierwszym razem nie zareagowała. Chłopiec raz jeszcze szarpnął ją mówiąc:

- Wstawaj mała, już, już! No szybko! - ponaglał dziewczynkę.

Wreszcie dziewczynka wybudzała się i wstała. Chwilę potem w oddali słychać było wycie wilka. Piotruś zaniepokoił się widząc pluszową owieczkę, która mogła stać się przyszłą ofiarą burołapego wilkowyja. Zacisnął dłoń na brzytwie i to uspokoiło go na tyle, że przestał o tym myśleć.

"Królewna obudzona, więc pewnie zaraz pojawi się smok" - pomyślał. Zamiast smoka nieopodal siedziała inna, jeszcze mniejsza dziewczynka, która bawiła się piłeczką i mówiła jakieś bzdurki o kociaku. Piotruś kotka nie widział, ale domyślił się, że to jakiś wymyślony przyjaciel.

Kiedy dziewczynki przedstawiły się chłopiec również ujawnił swoje imię:
- Ja mam na imię Piotrek. Mówią na mnie inaczej, z resztą nieważne... - urwał na chwile. - A ten twój Kocurek ma jakieś imię? - zwrócił się do Ali.

W ich stronę zaczynały zbliżać się inne dzieci i wypowiadać głośno swoje imiona.
 
Adr jest offline