Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 18-11-2007, 20:43   #187
Killian
 
Reputacja: 12 Killian nie jest za bardzo znany
-Zbieramy się jak kupa siana - powiedział Killian kiedy doszedł i szeroko sie uśmiechnął - Ale ok. Wział kartke z zakupami i dopisał Raphidal i naboje .44 magnum do Deserta. Ja także mogę iść z wami. Nie lubię siedzieć bezczynnie. W ramach rzeczy do opylenia mogę dorzucić Browninga. Potrzebuje ktoś kilka kul kal. 9mm? To niech bierze - mi potrzebne są do Deserta. Gedan? Ty chyba potrzebujesz? To trzymaj. Wyjął zza pasa Browninga i rozładował, naboje podał Gedanowi. No i mamy coś do żarcia? Bo jestem cholernie głodny.. Podszedł do lusterka w samochodzie i obejrzał jak wygląda bok jego głowy - nie wyglądało to może najlepiej - ale da sie żyć. I tak ma szczęście. Do szeryfa po robotę? - ja mogę iść z Tobą Stan. Podrapał strupa na głowie delikatnie, trochę zapiekło - zasyczał z bólu i zostawił cholerstwo w spokoju - samo zejdzie. To jak - ruszamy?
 
Killian jest offline