| Erwan z nijakim rozbawieniem spojrzal po zebranych. Ciekawa gromadka, ork obwieszony bronia jakby byl chodzaca zbrojownia, elf z farbowanymi wlosami, gosc ktory zachowuje sie jak by byl nie spelna rozumu i oczywiscie ktos w cieniu. Erwan widzial w mroku wiec nie przeszkadzala mu ciemnosc.
Wstal i przeciagnal sie mruczac glosno. Cza by bylo zaczac
Zwinnym ruchem wskoczyl na stol usiadl i oblizal przednia lape.
Gdy przyjzeliscie sie mu zauwazyliscie kilka dziwnych elementow. Kot mial czerwone oczy, na czole mial biala piecioramienna gwiazde a na prawym uchu zloty kolczyk.
Lecz dopiero to co stalo sie po chwili naprawde was zaskoczylo.
Puszysty czarny klebek przemowil :
-Erm, tego- kot szukal slow ktore mogli by zrozumiec wszyscy zebrani.
-Pewien jestem ze kazdy z nas ma swoje powody by tu byc, i takoz samo pewien jestem ze bedziemy musieli wspolpracowac. Jam jest Erwan, niegdys zwany niszczycielem swiatow, Zrodzonym Z Mroku i tym podobne. Dzisiaj jak widac moja sylwetka nie budzi juz takiego respektu. |