
Jestem!!!
A co do grafik: ciekawe i profesjonalne. Jednak żeby powiedziec coś konstuktywnego, dodam, iż sama konwencja jest dość typowa i kiedy się przyjrzeć... Rysunki są poprawne, lecz trudno znaleźć w nich indywidualny styl autora. Może dlatego, że jest ich tak mało, a może ów styl dopiero się kształtuje? Oczywiście, to tylko takie dywagacje z mojej strony.
Przychylam sie do skojarzenia z Dziunią, choć mi do głowy jeszcze przyszedł "Sok z Żuka" i te robale co pełzały przed domem na pustyni
A teraz co widzę (bawimy się w psychoanalizę):
1. Dzicy ludzie, którzy osiedlili sie na pustyni i żyją wśród odpadków cywilizacji. Do nich zawitał wędrowiec, obcy... być może stanie się dla nich kapłanem nowej wiary.
2. Świat rodem z Neuroshimy, czysty postapokaliptyk, tylko może jeszcze bardziej tragiczny. Nie ma ludzkości, zostały tylko bezużyteczne, cybernetyczne stwory, które błądzą po świecie bez celu i świadomości... nie dążą do niczego, a jednak prą przed siebie.