| Zgon na pogrzebie
Poszedłem na ten film całkiem przypadkiem bez wcześniejszych planów.
Nawet nie wiedziałem o czym on jest.
Koniec końców okazało się, że jest to angielski humor całkiem wysokich lotów.
Uśmiałem się naprawdę niesamowicie i nie żałuję kasy.
W skrócie jest to film o pewnym bardzo nieudanym pogrzebie.
Zaczyna się złą zawartością trumny, przez złą zawartość opakowania od tabletek uspakajających a kończy się na złej zawartości łóżka denata.
Dla wielbicieli trochę czarnego i absurdalnego humoru świetna pozycja.
No i pozycja z wczoraj. Pulp Fiction.
Przedstawiać nie muszę chyba. Oglądałem chyba z 6 raz. I nadal uważam, że jest to film idealny. Nie zmieniłbym tam ani jednej sceny, ani jednego dialogu. Nic. Czysta perfekcja :P |