Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 29-11-2007, 15:09   #208
Tevery Best
 
Tevery Best's Avatar
 
Reputacja: 183 Tevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie cośTevery Best ma w sobie coś
Targ
Sklepikarz zatrzymał się i zebrał w sobie. - Nie, ty kłamiesz... Blefujesz. Nie napadlibyście na biednego sklepikarza, nie tutaj, dwadzieścia metrów od biura szeryfa! Liczysz, że co, że ci do żarcia dołożę? Nie, nie ma mowy! Wynoście mi się ze sklepu! Ale już! - wskazał palcem za drzwi. Na jego łysiejącej twarzy maluje się determinacja, ale i pewna doza strachu, niepewności...
Cóż, tym razem na to nie poszedł. Tylko co teraz? Ciągniemy tę farsę dalej? A może zostawiamy go w spokoju? Dylemacik...

Samochód
- Nie sądzę, żebyśmy mieli preparaty krwiotwórcze. Kiedy znalazłem tę brykę, były tam tylko środki techniczne, nie chemia... Jeżeli chcesz, to jest w tym mieście przecież szpital, szyld widać stąd... O, tam, widzisz? - wskazał ci duży budynek, opatrzony znakiem czerwonego krzyża. Zaraz obok była siedziba szeryfa, ale to chyba nieistotne... chyba. W każdym razie, koleś pod samochodem znowu próbuje wstać. O, właśnie przestał. Za to zarzygał sobie kurtkę.

Szeryf: nie napiszę nic, bo nie podjęliście żadnych konkretnych działań. Sorry.
 
__________________
"When life gives you crap, make Crap Golems"
Tevery Best jest offline