Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 30-11-2007, 18:21   #210
Gedan Ness
 
Reputacja: 13 Gedan Ness nie jest za bardzo znany
Gedan rozwarł szeroko oczy, gdy usłyszał że blefuje. Nigdy nic podobnego się mu nie zdarzyło! Ręce klechy trzęsły się jak w febrze, i automatycznie, bez udziału mózgu poszedł do drzwi.
- Tylko go nie zabijajcie! - Krzyknął nerwowo, ale tak niezrozumiale że pewnie go nie zrozumieli. To się porobiło, Boże, wybacz mi! A może miało się tak stać? Jego ojciec zawsze mawiał iż największym szczęściem będzie to, że Gedan zrozumie że wszystko, nawet to co złe, co napotka go w życiu nie działo się bez powodu i miało swój określony, pozytywny cel. Ale nigdy w to nie wierzył, jedynie w trudnych chwilach powtarzał sobie te słowa. Skierował wzrok do wnętrza sklepu, akurat wtedy gdy Kris zamachiwał się na sprzedawcę.
I bardzo szybko odwrócił wzrok. Spojrzał po sobie, uniósł ręce nieco do góry, oglądając swoje dłonie. Co się z nim działo, do cholery! Kim się stał przez te kilka lat, od kiedy wyruszył w wyprawę po gamble? I najśmieszniejsze jest to że nadal chodzi niemal na bosaka, bez grosza przy duszy. Ciekawe jak szło innym, co się z nimi dzieje? Zajmował swój umysł czymś, byle tylko być jak najdalej od wydarzeń dziejących się w sklepie.
Nie wytrzymał.
Odwrócił się, krzycząc: Zostawcie go! Po prostu zwiążemy go i zakneblujemy, zabierając tylko to co najpotrzebniejsze. Błagam... Dodał cicho. A po jego policzku powoli popłynęła łza. Powoli, nie spiesząc się opuściła jego oczy, ukazując cała bezbronność i bezradność klechy. W tym momencie wyglądał naprawdę żałośnie...
 
__________________
Strach to tylko 6 liter!
Gedan Ness jest offline