Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-12-2007, 19:23   #31
Milly
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 1662 Milly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłość
Misia chwilę ociągała się zanim ruszyła, wtulając się ciągle w swoją Dolly. Jednak kiedy już zaczęła iść złe myśli ustąpiły czemuś innemu, zupełnie innemu i... cudownemu. Czuła wspaniałą energię w swoich pięknych, dziewczęcych i przede wszystkim silnych nogach! Ile to już czasu minęło od kiedy mogła tak swobodnie i szybko iść? Podbiegła kawałeczek i znalazła się na przedzie pochodu. Po chwili zwolniła kroku, aby reszta nieco ją wyprzedziła i po kilkunastu minutach znowu pozwoliła sobie na pobiegnięcie kawałek. Cieszyła się pracą wszystkich mięśni, cieszyła się przyspieszonym oddechem, cieszyła się nawet lekkim zmęczeniem - w końcu przeszła taki szmat drogi szybkim krokiem, niekiedy biegiem! Przez znaczną część trasy uśmiechała się sama do siebie, wreszcie jednak przywykła do tej nowej, chociaż w gruncie rzeczy starej sytuacji. Przecież kiedyś, zanim zachorowała, wygrywała klasowe zawody! Była najlepsza w "zbijaka", jeśli tylko dostała w swoje ręce piłkę, to potrafiła trafiać wszystkie dzieci! Może tutaj też dałoby się zagrać w "zbijaka"?

Wkrótce czuła się w nowej postaci zupełnie naturalnie i swobodnie, nie musiała już biegać, żeby udowadniać sobie, że tak jest naprawdę. I wtedy właśnie na ich drodze stanął... wilkołak. Najprawdziwszy, wielki wilkołak! Misia zesztywniała ze strachu, a wszystkie włoski stanęły jej dęba. Do jej uszu doleciało żałosne pobekiwanie Dolly - Owieczka miała okrągłe ze strachu oczka i drżała na całym małym ciałku. Misia szybko odzyskała przytomność umysłu - schowała Owieczkę za siebie, tak żeby paskudny wilk jej nie zobaczył i nie zechciał zjeść. W myślach cały czas przekonywała siebie, że musi być duża i odpowiedzialna. Za Dolly i za... małą Alusię! Co ona wyprawia?!

Misia jedną ręką wciąż chowając Owieczkę za plecami podeszła szybko do Ali i zasłoniła ją sobą przed wilczyskiem, próbując jednocześnie odciągnąć ją do tyłu, by nie stała tak blisko potwora. Starała się szybko przypomnieć sobie wszystko co wie na temat wilków i wilkołaków. Musi być przecież coś czego sie boją, jakiś ich słaby punkt!

- Alusiu uważaj, on jest niebezpieczny! - rzuciła słyszalnym szeptem w stronę siedmiolatki - Nie możesz się do niego zbliżać, bo jak Cię zadrapie, to dostaniesz wścieklizny!
 
Milly jest offline