Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 12-09-2007, 11:22   #4
Kokesz
 
Kokesz's Avatar
 
Reputacja: 2 Kokesz jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 895
Wśród zgromadzonych w sali więźniów stał niski i niezbyt barczysty mężczyzna. Miał kasztanowe, krótkie i rozczochrane włosy. Wyraz twarzy miał ponury a podkreślał to źle zrośnięty złamany nos. Zielonymi oczami rozglądał się po komnacie. Oglądał ściany, łuki, aż jego wzrok zatrzymał się na twarzy mnicha. Nie wiedział jakiego boga wielbi ten osobnik i nie wiele go to obchodziło. Stojąc tak poprawił swoje wytarte spodnie, których nogawki były schowane w wysokich butach należących kiedyś do jakiegoś kupca, który miał nieszczęście spotkać Louisa na swojej drodze.

Louis mógł się wydawać trochę inny niż pozostali, bardziej obcy. Był wszakże Bretończykiem z krwi i kości. Choć do Imperium przybył nie dawno to jednak dobrze rozumiał słowa mnicha. Sam nie wiedział jak to możliwe, nie uczył się języka Imperium, ale szybko nauczył się go przebywając wśród ludności tego kraju.

Perspektywa uganiania sie za jakimś mordercą nie cieszyła go. Nie zajmował się tym nigdy i ufał jedynie swoim ludziom. Jego kamraci to druga sprawa, o której teraz myślał. Nie wiedział co się z nimi stało, a mimo swoich wielu wad byli bardzo przydatni.

- A co z moimi towarzyszami? - zapytał mnicha. - Nie trafiłem do więzienia sam, więc czemu mam z niego samotnie wychodzić?
 
__________________
Nic nie zostanie zapomniane,

Nic nie zostanie wybaczone.
Księga Żalu I,1

Ostatnio edytowane przez Kokesz : 12-09-2007 o 12:22.
Kokesz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem