| -Panowie! DarkRev długo nie wraca. Trza podjąć radykalne środki. Proponuję przeprowadzić frontalny atak. Nawet jeśli drow żyje to będzie mógł zamaskować się w tłumie i uwolnić paladynów. Prześlę mu o tym informację telepatyczną. A teraz do boju!- Okrzyk Pailukasa odbił się echem od ścian świątyni.
Nie czekał na resztę. Kule płomieni posłał w miejsce gdzie ogień będzie mógł się rozprzestrzeniać. Szybkim i sprawnym ruchem wyjął miecz z pochwy i pognał na przeciwników.
Szaleńczy śmiech wydobył się z gardzieli maga. Walka zamąciła jego psychikę i powrócił stary duch elfa. Znowu w oczach pojawił się szaleńczy błysk.
__________________ Puk, puk, LI? |