| Jeśli masz zastrzeżenia względem tego do czego mogą się posunąć gracze to OK- porozmawiajmy o tym, wysuń swój model odbywania ruchu.
Niemniej moim zdaniem lestai pokierował Corniverem w sposób bardzo właściwy. Pisał tylko o poczynaniu swojej postaci- dobrze, oryginalny pomysł z karczmarzem (Corniver błyskotliwie domyśla się, że rozmowa z nim może się przydać, jednocześnie nie dopisując "karczmarz podąża za góralem", ale pozostawiając to słusznie w gestii MG- ciekawe i dopuszczalne wpłynięcie na fabułę)- bardzo dobrze.
Niemniej chodzi Ci zapewne, Necronie, o moment w którym uśmierca się zaatakowanego przez Was rycerza. Moim zdaniem teoretyczne prawo do tego- miał każdy z graczy(inaczej byłoby zbyt sztywnie), "moralne"- Ty i lestai(Wasze postacie przyczyniły się do zwyciężenia rycerza). Możecie też zawsze przedyskutować rundę na PW- bardzo polecam- może właśnie to rozwiąże ten, mały myślę, problem.
Myślę również, że pole manewru macie znaczne- sam fakt, że lestai zostawił rycerza nieograbionego.
Tytułem podsumowania piszę- zachowanie lestai'a- bardzo dobre, klucz do porozumienia- planowanie rundy na PW.
Ostatnio edytowane przez NaughtyNasty : 12-28-2007 o 17:58.
|