| Ja preferuje jedynkę.
Może głównie z powodu takiego, że się na niej wychowałam....
Ni podoba mi się to uładzenie jakie jest w dwójce.
Może i magia jest lepsza, ale z założenia Warhammer jest światem low magic, wiec mag mogący bez ograniczeń walić czarami na prawo i lewo wybitnie mi nie leży.
To co bardzo zabolało? Bardzo macoszo potraktowane inne rasy.
Elfie klany? Co to za herezja?
Druga edycja bardziej dark?
Nie wydaje mi sie.
Grałam i czytałam drugą edycję i chaos w niej tylko pozornie jest bliższy przez przekleństwo Tzeentcha.
Popieram Arango w stwierdzeniu, że to od G zalezy jak szybko będą się rozwijać postacie, a nie od tego jaki jest plus do rozwoju cechy, czy to będzie +5 czy +10.
Ja tam mimo wszystko zostanę wierną wyznawczynią pierwszoedycyjnego młotka...;p
(i ten półludź Sigmar nigdy dla mnie pełnoprawnym bogiem nie zostanie...)
__________________ Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay... |