| Konie to płochliwe zwierzęta. Dobrym tego przykładem jest to, że jeszcze jak na nich jeździłem to kolega wyszedł przez niego, koń w galop. Godzinę później prześwietlenie i złamany bark. Dlatego miałby uciekać - bo konie zawsze tak robią, chyba że są oswojone.
Tak, ja podchodzę do konia i zaczynam czarować, ale część zaklęć wymaga dłuższego czasu uniż akcja natychmiastowa.
Masz rację, zapomniałem o inicjatywie. Ale czar również może nie wyjść. Zdaje się, że Ty o tym zapomniałeś :P Tutaj system kuleje, jestem tego pewien.
Fakt, niektórzy magowie dobrze walczą. Ale jeżeli przyjdzie mniejsza różnica. Czy mag, niezależnie jakiego kolegium, poradzi sobie w walce np. z sierżantem? |