Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-05-2008, 00:03   #24
Marcellus
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
Gdy tylko ubrany na czarno pierzasty osobnik pojawil sie w pomieszczeniu Grunthar zerwal sie na nogi i groznie marszczac brwi polozyl prawa reke na rekojesci wiszacego mu na plecach ostrza. Zanim jednak zdazyl cos powiedziec Justin zabral glos. Barbazynca postanowil go wysluchac.

Po jego przemowie mlodzieniec troche sie uspokoil ale nadal trzymal miecz w pogotowiu.
Wydostawanie sie z miasta troche mi nie na reke, ale chyba rozumiem czemu musimy narazie zniknac. Zastanawiam sie tylko poco robic to pokryjomu. Powinnismy wyrznac sobie wyjscie z tego smierdzacego stechlizna miejsca a nie skradac sie jak nie przymierzajac mroczne elfy.- pochwili przypomnial sobie ze kilku z tej "chwalebnej" rasy znajduje sie w pomieszczeniu i dodal :
-Mam nadzieje ze nikt nie poczul sie urazony. Cha Cha Cha.
Nastepnie nawiazujac do ostatniej czesci wypowiedzi Justina powiedzial.
W sumie to opcja druga wydaje sie lepsza, ale i pierwsza z nich ma pewne zalety. Mimo to pierw chcialbym dowiedziec sie o co w tym wszystkim chodzi. Ja w przeciwnienstwie do was jak mi sie wydaje mam pewne wazne sprawy natury " prywatnej" do zalatwienia w tym szambie zwanym miastem.
W sumie niektorzy z was byli zdziwieni tym ze jakis tam barbazynca wypowiada sie w sposob ni jak majacy sie do typowego steerotypu glupiego osilka. Nie mogliscie wszak wtedy wiedziec iz Grunthar nie otrzymal typowego wychowania z Doliny Lodowego Wichru.
 
Marcellus jest offline