Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-01-2008, 16:52   #7
Avaron
 
Avaron's Avatar
 
- Dh'oine!

Avnar przerwał długie milczenie krótkim słowem. Jego głos niewiele miał w sobie z elfiej śpiewności. Był wysokim elfem o właściwej swej rasie lekkiej budowie ciała. Lico, o ostrych zdało by się wyrytych w marmurowej skale rysach, skrywał pod szaro-zielonym kapturem, spod którego wydobył się niesforny kosmyk rudo-brązowych włosów.

Mocnym szarpnięciem wrył zmęczonego konia w błotnisty gościniec. Bez słowa wskazał na swego wierzchowca i jednym niezwykle szybkim susem zeskoczył z siodła. Mimowolnie poprawił przewieszony przez ramię łuk dokładnie lustrując okolicę. Panująca w koło cisza nie złagodziła jego czujności. Ostrym gestem nakazał zadziwionemu towarzyszowi milczenie. Prowadząc za uzdę zmęczonego wierzchowca ruszył w kierunku porastających skraj traktu zarośli. Nie wiedzieć jak trafili na ledwie widoczną ścieżkę, która wiła się przez bujną roślinność prowadząc w sobie tylko znanym kierunku. Elf bez słowa wszedł na nią i nie oglądając się na swego kompana ruszył przed siebie.

Polana nie była duża. Ot w sam raz dla dwojga podróżnych i ich wierzchowców. Na tyle daleko od traktu by ustrzec się ciekawskich spojrzeń i dość blisko by nie nakładać zbytnio drogi. Bijące pośrodku niej, źródełko uspokajało ducha cichym szeptem płynącej wody. Stare wierzby okalały wszystko ledwie przepuszczającym światło baldachimem zieleni. To było dobre miejsce na odpoczynek. Bez zbędnych słów elf począł przygotowywać obozowisko...
 

Ostatnio edytowane przez Avaron : 08-01-2008 o 16:59.
Avaron jest offline