Hayate no Gotoku mnie rozbawiło w wielu momentach. Np odcinek, kiedy dostał drogi, kaszmirowy płaszcz, tak się śmiałem... Zwłaszcza yakuza:
- Aha, tak przy okazji, nasze ostre katany znakomicie tną kaszmirowe płaszcze!
ROTFL.
Wie ktoś, ile ma to mieć odcinków? Jest zabawną komedyjką bez większej ambicji niż rozśmieszyć, ten rzekomy motyw przewodni dotąd chyba nie zająłby pięciu odcinków a wyszło już 32...
Przypomniało mi się też inne anime ostatnio widziane, ale zarzucone:
Law of Ueki. Typowe anime 'turniejowe', czytaj walki w turnieju by ratować / zdobyć świat... itp. Natomiast idea zdobywania talentów była ciekawa. Rozbroiła mnie scenka jedna, kiedy gość miał talent szycia i doszywał sobie oderwane kieszenie. Komentarz Uekiego:
Kawai zai (słodki/śliczny/uroczy talent) wygłoszony charakterystycznym dlań tonem spowodował, że niemal oplułem monitor.