| -Phhh... Jest co się bać, naprawdę. Małe dziecko nic nam nie zrobi. Ale po tym, co nas spotkało trzeba być przygotowanym na wszystko.
- powiedział drow cicho - Taka nerwowa reakcja jest normalna dla każdego, Veraxie, nawet ja ustawiłem kostur w pozycji bojowej. - w tym momencie klejnot na końcu jego kostura rozbłysł jasnym światłem, gdy mag rzucił czar Wykrycia Magii - Zgadzam się z Bronthionem, nie jest to Banshee, skąd wam to w ogóle przyszło do głowy... Po prostu dobrze wiedzieć, z czym się ma do czynienia, chociaż założyłbym się z każdym, że to najnormalniejsze w świecie dziecko... A tak w ogóle, Pierre, jak już skończysz rozmawiać z tym dzieckiem, to chodźmy poszukać tego płótna, bo na znalezienie jakiejkolwiek mapy nie liczę... A przypominając sobie słowa Bronthiona zapytał:
-Na pewno nie użyłbyś tego sztyletu? Nawet, gdyby to dziecko zaszlachtowało takim samym znienacka Pierre'a? |