| "Co to było? Czy to możliwe, by moja magia mnie myliła? Najpierw coś jest, potem nie ma? Lepiej mieć się na baczności - pomyślał Thanatos.
Drow utwierdził się w podejrzeniach, widząc, jak na twarzy dziewczynki pojawia się anielski uśmiech, zaś jej głos jest taki słodki...
"Nie, nie pozwól jej się omamić... Ona nie jest człowiekiem... Na pewno... Moje zaklęcie miało rację. To ona musi emitować tę energię... Oczy co prawda nie anielskie, ale reszta... - przemknęło mu przez głowę.
- Pierre, odejdź. Ona prawdopodobnie nie jest człowiekiem, to chyba półniebianin... Nie wiem, czy jest groźna, ale należy mieć się na baczności... - po tych cichych słowach skierowanych do towarzysza, zrobił kilka wolnych, spokojnych kroków w kierunku wojownika i dziewczynki, po czym ustawił laskę w poprzedniej pozycji. Koniec po raz kolejny rozjarzył się blaskiem, gdy zaklinacz przygotował się do rzucenia zaklęcia Dryfujący dysk Tensera, jednak nie chciał użyć go do podniesienia niczego, a raczej w najgorszym wypadku jako tarczy pomiędzy nim a Pierrem.
Ostatnio edytowane przez shadowdancer : 01-17-2008 o 19:37.
|