Nie miałam na myśli TEJ sesji...tylko batalie z tym czcigodnym gronem magistrów i profesorów które usiłuje mnie edukować...Ale jeśli już mogę prosić to bym poprosiła niekoniecznie o stadko smoków...

raczej o to żeby na mojej drodze pojawiali się mężczyźni bardziej podatni na mój urok niż ów jeździec z Tagosai...

bo nie chcę nic mówić, ale po tym jak moje zaklęcia mimo wysokiej charyzmy były totalną klapą...gwałtownie spadła mi samoocena

. Równie dobrze mogłabym rzucać w niego plackiem!!!

Pewnie szarżował by na mnie nawet gdybym stała przed nim naga!!!