Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-19-2008, 12:48   #13
homeosapiens
 
$: 0


Poziom Ostrzeżenia: (0%)
Na początku chciałbym zaznaczyć, że nikt z Was nie musi mi wierzyć. To było jakieś dwa lata temu. Przed Burzą Chaosy takie cwaniaki jak dawny ja tylko szukały okazji do tego by jakoś się wykazać, rozerwać, może nawet awansować? Tego jeszcze brakowało...

Heinrich pociągnął łyk dobrej gorzałki i ciągnął dalej. Z jego oczu nie dało się wyczytać nic.

Nasz oddział liczył dziesięć osób. Zaś Ostland napadła licząca coś koło trzystu łbów grupa goblinów. Wysłaliśmy jednego żołnierza po posiłki, synalka dowódcy zresztą. Potem przekradliśmy się do zajętej przez gobliny drewnianej wioski. Dlaczego zaznaczyłem, że drewnianej? Widzieliście może jak rozpalałem ogień, czego użyłem? Olejek skalny sprawia, że drewno zajmuje się w sekundy. Wtedy właśnie odkryliśmy to miejsce, gdzie sam z siebie tryska on z ziemi. Ja i mój kompan Kurt, bez wiedzy naszego dowódcy, podlaliśmy całą wioskę tym materiałem. Następnie zbudziliśmy dowódcę i opowiedzieliśmy mu o naszym planie. Troszeczkę nas zgnoił za samowolkę, ze ostatecznie sam wystrzelił płonącą strzałę. Wyjście z wioski było tylko jedno. My tam staliśmy i czekaliśmy uzbrojeni po zęby i przygotowani na ciężką walkę. Tylko dwanaście goblinów zdołało w ogóle wyjść. Pojedynczo padały jak kaczki od naszych strzał. Nie było tak, że nie mogło ich wyjść np. około pięćdziesięciu, zanim by spłonęli - to była ich wina. Popychali się, przeszkadzali sobie nawzajem. Takie samo zjawisko występuje, kiedy masz wiadro krabów. Brawura? Wiem, skończyłem z tym.

Zresztą - mieszkańcy, których ocaliliśmy poskarżyli się za spalenie wioski - nie dość, że nie było awansu, ani jakiejś premii do żołdu, to jeszcze domy i nową palisadę trzeba było zbudować. Teraz to rozumiem, ale wcześniej jedyne co mi się nasuwało to "Przeklęci niewdzięcznicy, zachowali głowy tylko dzięki nam i jeszcze psioczą na nas!"

Kolejny łyk gorzałki na zakończenie opowieści. Heinrich wyciągnął ręce do tyłku i ziewnął przeciągle.

-No tak, miało być strasznie. Jeżeli ktoś ma dobrą wyobraźnię, to proszę sobie wyobrazić krzyki palonej żywcem watahy goblinów. To było straszne.