| To piszemy wg przykładu Kerma? Dobra nie ma sprawy.
A co do nocnego życia to dla mnie też jest to trochę niezrozumiałe, by wstawać o 15. Nawet jak wracałem do domu o 8, 9 rano (trza było odprowadzić jakąś poznaną dziewczynę), to zawsze budziłem się wcześniej. Jedyny wyjątek jaki pamiętam to był mój wakacyjny wyjazd, gdzie moim śniadaniem było piwo, na obiad coś mocniejszego, w nocy dyskoteka, a potem wstawanie o 16. Jednak jechałem tak ponad tydzień więc stało się to dla mnie swego rodzaju normą. |