Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-19-2008, 19:02   #385
mataichi
 
mataichi's Avatar
 
Reputacja: 7 mataichi jest po prostu świetnymataichi jest po prostu świetnymataichi jest po prostu świetnymataichi jest po prostu świetnymataichi jest po prostu świetny
$: 95 679
Wyszemir

Staruszek musiał najwyraźniej urazić poważnie dumę krasnoluda skoro ten tak niemiłymi słowami powitał go ponownie. W końcu nie wszyscy znają się na całkiem niewinnych żartach.

-Drogi krasnalu nie miej do mnie urazy, moje słowa wypowiedziałem w gniewie i bóg… jakiś na pewno a, że jest ich dużo to możesz sobie wybrać. Co ja to miałem powiedzieć? A właśnie, jest mi świadkiem, że nie chciałem Cię obrazić. – mrugnął do przyszłego towarzysza, ale coś mu podpowiedziało, że dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie podawać mu ręki- „Ech te gorące głowy długobrodych.”

– Poza tym nie mogę spełnić twojej prośby wynikającej zapewne z troski o moje wątłe zdrowie, gdyż jestem z tą panią i to od niej zależy czy tu będę krasnoludzie. – mocno zaakcentował ostatnie zdanie a z jego głosu znikła wszelka nuta wesołości. Trwało to zaledwie moment zanim znowu uśmieszek zakrólował na obliczu Wyszemira. Tym razem Hektor go, co najmniej zaskoczył.

-Hektor. Wiem, że będziemy przyjaciółmi i niejednego my wybrańcy boscy dokonamy.

Czarodziej chciał już dorzucić: ”najlepiej żadnego boga w to, co będziemy robić nie mieszać”, ale kapłan sprawiał wrażenie fanatyka a z takimi ludźmi jak wiadomo lepiej nie żartować.

- Młoda dama ma racje i choć to w zasadzie nie moja sprawa i jako jedyny o niczym nie wiem, to jednak jestem za tym żeby wszelkie narady przeprowadzić w spokojniejszym miejscu, na przykład w jednym z naszych pokoi. O takim dodatku jak dzban dobrego wina jak widzę nie muszę wspominać. – Zaproponował a jego uwaga skupiła się na Johannie, który postanowił ostatecznie dołączyć do spotkania. Nie wyglądał najlepiej toteż staruszek szturchnął go w ramię i powiedział na tyle głośno, iż wszyscy zebrani z łatwością go usłyszeli.

- Popatrz na tych czterech przy ladzie, to ludzie, którzy uważają się za magów i należą do jakieś przeklętej gildii magicznej a co gorsza chyba właśnie nieoficjalnie dla nich zaczęliśmy pracować. Samo utrapienie z tymi amatorami, czarować im się zachciewa…
 
__________________
"Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym."
mataichi jest offline