| Joachim spojrzał zdziwiony najpierw na strażnika a potem na Jannę.
-Zaraz. Zaraz. O co w tym wszystkim chodzi pani Eberhauer? Najpierw wczoraj okazuje nam pani gościnę dając klucz do własnego domu. A teraz oskarża nas o włamanie? Niby jak mieliśmy się tutaj włamać, skoro drzwi niewątpliwie, jak na maga przystało obłożyła pani zaklęciami ochronnymi? Czy widać na nich jakiekolwiek ślady włamania? I dlaczego dopiero teraz pani to wszystko zgłasza, kiedy przespaliśmy całą noc tu? Wygląda na to, ze chce pani wrobić nas w przestępstwo, by samemu wziąść dla siebie zasługi za doprowadzenie ładunku, który wczoraj przywieźliśmy do miasta. Ja bym najpierw proponował zapytać się co sam pan Albrechta Helsehera o tym wszystkim sądzi, a dopiero potem wyciągać pochopne wnioski. Za bardzo mi to wszystko na spisek w nas wymierzony wygląda.-
__________________ Jeśli masz zamiar wznieść miecz, upewnij się, że czynisz to w słusznej sprawie. Armia Republiki Rzymskiej Moje gg: 8819833 |