Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-20-2008, 07:15   #311
Mayer
 
Reputacja: 2 Mayer jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 293
-gulasz? Panie, my nie wybredni, choć nie obrazimy się, jesli w zamian za ta pieczeń, dostaniemy porcje no powiedzmy... ciut większe - mrugnęła do mężczyzny jednocześnie potakując Ottowi.

W końcu usiedli. Żołądek Chloe był pusty juz od jakiegoś czasu, rzuciła się łakomie na swoja porcję. Co jakiś czas odrywała się tylko po to by dużymy łykami popijać piwa. No i wtrącaj słóka nie raz z pełnymi ustami.

-Mhm.. menda... ot co... uhm, nawet dobry ten gulasz, co nie?... no właśnie, mogliby muły ten, no zakupić.... Nie wiem, nie wiem, gdyby to z zwierza było to bym rozpoznała... flaki nasze czy świni w gruncie rzeczy takie same.... - ah ta medyczna gracja - że słucham? eee?

Przyjrzała się kobiecie z dziećmi. Tak, to była Ingrid. Nie przejęła się jednak nia jakoś specjalnie.

-Ano ona. Pewnie dla dzieciaków czegoś szuka... no do jedzenia. Ciekawe czy nas pozna?
 
__________________
"Bretonnia to kraj spokojny i sprawiedliwy, w którym kazdy człowiek wie, gdzie jego miejsce. Twoje jest na stryczku"

Za Panią Jeziora!
Mayer jest offline  
Reklama