Reputacja: 4   | Vilastrian parzył jak każdy wskakuje do tunelu, a następnie wysunął się na prowadzenie, zaś gdy dotarł do końca, uchylił delikatnie klapę, żeby stwierdzić czy nikogo nie ma i z satysfakcją stwierdził, iż rzeczywiście nikt się tam nie kręci, więc otworzył ją i wyszedł, dając ręką znak, by reszta również wyszła. Vilastrian starał się wybierać najmniej uczęszczane, ciemne uliczki, aż w końcu doszli do chaty, zza której było widać bramę.
Półelf uśmiechnął się wyzywająco do blondyna, po czym łysy człowiek stwierdził z szyderczym uśmiechem:
-Ja siÄ™ nimi zajmÄ™… Kiedy oni pobiegnÄ… za mnÄ…, wy ruszajcie do wyjÅ›cia. Może siÄ™ jeszcze zobaczymy…-powiedziaÅ‚, uÅ›miechajÄ…c siÄ™ i wychodzÄ…c spokojnym krokiem. Nawet z tej odlegÅ‚oÅ›ci mógÅ‚ rozpoznać zmieszanie piÄ™ciu strażników.
-Szukasz pan czegoś?-zapytał jeden z nich, ale skończył z poderżniętym gardłem.
-Co jest kur…-zaczÄ…Å‚ drugi, ale nie zdoÅ‚aÅ‚ dokoÅ„czyć, gdyż szpada czÅ‚owieka utkwiÅ‚a w jego ciele.
-Brać go!!-krzyknął kolejny i wraz z dwoma pozostałymi zaczęli go gonić, ale Vil nie był głupi. Kiedy reszta pędziła do bramy, on zakamuflował się spokojnym krokiem podążył za pozostałymi. Na wszelki wypadek jednak wyciągnął jeden miecz, bawiąc się nim.
Po pewnym czasie dołączył do drużyny, uprzednio zdejmując kamuflaż oraz chowając miecz i jawnie podchodząc. Ponownie uśmiechnął się wyzywająco do blondyna.
W czasie podróży nie odezwał się ani słowem, słuchając innych.
Podczas nocy znikał gdzieś tylko po to, by pojawić się rano, zanim ktokolwiek ze śpiących się obudzi. Nawet Mroczne Elfy nie mogły dostrzec gdzie się podziewał.
Czwartego dnia dostrzegł miasto, zapewne jako pierwszy, gdyż wzrok Mrocznych Elfów był genialnie pośród ciemności, nawet absolutnych, ale światło dzienne ich raziło. Ludzie zaś mięli słabszy wzrok, a Krasnolud był niższy niż Półelf.
-Soubar-powiedział coś po raz pierwszy od ich pierwszego spotkania w chacie, zaś gdy znaleźli się w mieście całkowicie poddał się prowadzeniu Krasnoluda, gdyż on zał to miasto, w przeciwieństwie do Vilastrina, który mógł prowadzić pośród drzew lasu.
W niedługim czasie dotarli do świątyni, w której Krasnolud został szczególnie miło przywitany:
-Witaj przyjacielu! Co cię sprowadza do nas z powrotem?-zapytał kapłan.
-Ojcze Ivor! Jak miło Ojca widzieć po latach. A jeśli chodzi o to co mnie sprowadza to trzeba to będzie obgadać. Porządnie obgadać. Mam jednak prośbę. Czy moi nowi kompani mogą odpocząć w Świątyni? Jesteśmy strudzeni podróżą. I czy możesz odszyfrować znaki tu spisane?-zapytał Yarpen.
-Przykro mi przyjacielu. Ten pergamin jest zapisany pismem tak starym, że nawet najstarszy mÄ™drzec miaÅ‚ by problem z przeczytaniem tego. Zaraz, to potrafiÄ™ przeczytać… W dosÅ‚ownym tÅ‚umaczeniu jest tu napisane „Piaskowe KsiÄ…zki”, ale jestem pewien, że chodzi tutaj o PiaskowÄ… BibliotekÄ™, która znajduje siÄ™ gdzieÅ› pomiÄ™dzy AthkatlÄ… a Candlekeep. MaÅ‚o kto jÄ… widziaÅ‚, podobno można siÄ™ do niej dostać tylko w czasie odpÅ‚ywu-stwierdziÅ‚ Ivor, a Vilastrian sÅ‚uchaÅ‚ z zainteresowaniem, gdyż gdzie mogÅ‚o być wiÄ™cej informacji i wiedzy niż w bibliotece, zaÅ› caÅ‚y ten pergamin byÅ‚ wiedzÄ…, której chciaÅ‚.
-Dziękuję Ojcze. Jest to dla nas bardzo istotne-odrzekł Yarpen.
-Ależ nie ma za co synu. Jeżeli chcecie możecie u nas odpocząć aby nabrać sił. Świątynia może zaoferować wam nocleg i jedzenie. Jeżeli chcecie coś kupić lub się napić musicie iść do miasta. Tam na pewno znajdziecie to czego wam potrzeba. Adepci zaprowadzą was do waszych pokoi-stwierdził kapłan, ale Vilastrian słuchał już tych słów zza zakrętu, ponieważ odszedł nie zauważony. Biblioteka, biblioteka. Gdzie jesteś skarbnico?-pomyślał, rozglądając się, ale nie mógł jej znaleźć, więc zaczepił przypadkowego człowieka.
-Wiesz może gdzie znajdę bibliotekę?-zapytał.
-Jest na pierwszym piętrze. Przepraszam, spieszę się-odszedł szybko, a Półelf wzruszył ramionami i wyruszył w poszukiwaniu schodów na pierwsze piętro. Chwilę później znalazł je, a wtedy już bibliotekę było łatwo znaleźć. Wszedł do niej i zaczął szukać czegoś, o Piaskowej Bibliotece oraz innych przydatnych i interesujących informacji. |