Ruszyliście do karczmy żwawym krokiem.
Alfred wciąż niepokoił się o Burzę, ale nie wiedzieć czemu, wierzył w to, że tu ją znajdzie. Może jacyś dobrzy ludzie się zaopiekowali Twoją psiną?
Alfred; jakaś siła pociagnęła Cię ku sobie i zacisnęła rękę na szyi. Nie widzisz jej twarzy po stoisz do niej tyłem. Ręka zasłoniła Ci usta. Nie możesz krzyknąć.
Reszta (poza Garretem :P); Ruszyliście do karczmy.
Duża, piękna. Po lewej stronie duży barek, po środku stoliki a najdalej po prawej stronie karczmy, ogrodzone do połowy półścianą z kwiatami, hmm . . . jakby to nazwać. Część rozrywkowa. Tańce, śpiew i zabawa. Dużo ludzi. Właściwie zaczęli dopiero się schodzić. Przy ladzie krasnoludy, ludzie. Przy stolikach najczęściej elfy, gdzieś na ostatnim stoliku hazard, na sali tanecznej przeróżne rasy. Pełna integracja i spokój.
Garret - A więc szczerze powiedziawszy . . . - zaczął karczmarz. Położyłeś złotą monetę na stół. Uśmiechnął się i kontynuował.
- Kiedy szedłem, nie tak dawno, po dostawę czerwonego płynu przemknęło coś tuż przed moimi oczami! Rozejrzałem się, ale nikogo nie było. Wszedłem do karczmy, patrzę, a tu kogo widzę przy stoliku? Dokładnie widzę . . . - przerwał swoją pełną ekscytacji opowieść jakby nigdy nic i wrócił do czyszczenia kufli, spoglądając na ciebie ze złośliwym uśmieszkiem na twarzy.
Reszta; dostrzegacie przy ladzie starego znajomego z lasu! Heeej...ymm...no właśnie, jak on się zwał? XD
Alfred - Teraz Cię puszczę, ale jeśli tylko krzykniesz . . . - rzekł gniewnie męski głos i poczułeś na skroni zimne żelastwo
- Odstrzelę Ci łeb. - dokończył i puścił Cię.
Odwróciłeś się szybko by spojrzeć na napastnika.
ImageShack - Hosting :: blueeyesbf1.jpg
Mężczyzna ubrany był w długi, czarny płaszcz ze sterczącym kołnierzem.
Miał schowane usta, zawinięte jakimś materiałem.
- Co się tak gapisz jakbyś Najświętszą Panienką zobaczył?? - syknął, a w dłoni błysnął pistolet, którym niedawno w Ciebie mierzył.
Spojrzał na Ciebie z góry i schował broń za płaszcz.
- Widziałem Twój kamień. - rzekł w bezruchu patrząc na Ciebie poważnie.