| -Rzeczywiście, to podpalenie wioski jest zagadkowe. - odparł Lino i kontynuował. -Jeśli te demony boją się światła, to nie powinny używać ognia. Dlatego może to być jakiś wybieg owego Reima, czy jak go tam zwiecie. Demony mogą być jedynie powodem, by trzymać mieszkańców z dala od czegoś cennego, co się tam znajduje.
Na poczęstunek alchemika Lino wziął jeden z herbatników w dłoń i przyjrzał mu się dokładnie. Był on zielonego koloru i ta zieleń nie wyglądała jak pleśń, lecz jakby był on z dodatkiem jakiegoś zielska. A co mi tam. Chyba nie są zatrute. - pomyślał Lino. Przegryzł herbatnika, lecz nie ruszył herbaty. |