Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-20-2008, 16:23   #39
mareczek.ch
 
Reputacja: 0 mareczek.ch jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 002
No cóż, nici ze spokojnej podróży. Z bagażnika biorę tylko tarczę i pancerz. Tarczę rzucam chlopaką do tyłu.
-Weźcie ją między Siebie. Później może nam sie bardzo przydać.
Mówię szybko, ale opanowanym tonem.

Sam pośpiesznie zakladam "stalową koszulkę". Jak to mawiał nauczyciel na arenie. Pędem wsiadam do samochodu.
-Mam nadzieję że nie macie zamiaru zgrywać bohaterów. Z tego co mi wiadomo często szybko giną.
-J.J proponuje najzwyczajniej stąd spierdalać, raczj nie zadowolą sie tylko naszymi zapasami(głową wskazując na wrak przd nami).

Przemyślmy teraz jeszcze raz sprawę na spokojnie:
1. Liczni przeciwnicy. Co najmniej 20 ludzi.
2. Prawdopodobnie słabo uzbrojeni, zmęczeni i w kiepsko-średniej kondycji.
3. Niesprzyjajacy teren sprzyjający zasadzce.

a)Bronić się w tym miejscu. Nieprzyjemnie z powodu 1 i 3
b)Bronić sie w miejscu nam sprzyjającym. Mogą nas zmiażdżyć liczebnie, jeśli ich więcej.
c)Uciec. Największa szansa przeżycia.

Dobywam dwa noże, w pogotowiu kochany toporek.

Szeroko się uśmiecham. Czuję jak serce zaczyna mi mocniej bić, kocham tę jasność umysłu. Organizm sam wskakuje na wyższe obroty. Cudowne uczucie. Ś.p. lekarz. Nie pamiętam jego imienia, aby jego dusza trafiła na polane wiecznych łowów, mówił coś o adrenalinie. Ale do tej pory nie wiem o co mu chodzilo.
 

Ostatnio edytowane przez mareczek.ch : 01-20-2008 o 16:28.
mareczek.ch jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem