| Idąc za młodzieńcem nie odzywał się, tak samo, gdy wszedł do środka. Zaproszenie by usiąść przyjął dziękując starcowi skinieniem głowy, chętnie napił się herbaty. A gdy poczuł woń kadzideł uśmiechnął się jakby do wspomnień. Słysząc pytania Pierre'a spojrzał ciekawie na staruszka chcąc usłyszeć odpowiedzi i dodał od siebie. Nastrój w chacie wydawał mu się dziwny... jakby nie z tego świata.
-Co znajduje się w lesie?
-Jesteś alchemikiem prawda? Potrafisz przygotowywać trucizny?
To pytanie wydawało mu się nieco niebezpieczne ale nie mógł się powstrzymać.
-I opisz proszę te demony, które was nawiedzają.
__________________ Ucieczka? Zbyteczna, wojna Cię odkryje!
Zakwitnie w twych snach i umysł spowije!
Patrz na kompanów, ich śmierć wspominaj!
Patrz na ich oczy i oddech swój wstrzymaj! |