| John odpowiedział spojrzeniem na spojrzenie.
- W naszym kraju nie ma kenderów, Bajdoletto - powiedział. - I chyba nie ma ich w całym naszym świecie, w każdym razie ja nigdy o nich nie słyszałem.
Spojrzał na kij kenderki. - A twój hoopak to świetna rzecz. Nikt u nas takiej nie używa. Proce, włócznie, kije - to tak. Ale nikt nie wpadł na pomysł, by połączyć to w jedno... Ale nie sądzę, by to się upowszechniło - pomyślał.
Rozejrzał się dokoła, czy czasem nie zostawił czegoś, a potem powiedział: - Zwińcie te mapy i możemy ruszać.
- To znaczy - spojrzał na karczmarza - jak tylko porozmawiam ze stajennym.
Ruszył w stronę drzwi. |