Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-20-2008, 20:37   #386
Nassair
 
Reputacja: 5 Nassair jest na bardzo dobrej drodze
$: 41 926
Nassair przypatrywał się Wyszemirowi w ciszy. Poczekał aż zielarz skończy mówić, następnie biadolić i zamknie za sobą drzwi. Dopiero wtedy odkrył ukrywane pod dłonią i szerokim rękawem, błyszczące złotem, monety. Zgarnął je ze stołu i schował w jednej z kieszeni. Wszystko to trwało zaledwie uderzenie serca.
Za Wyszemirem otwarły się gwałtownie drzwi. Wojownik w turbanie zasłaniającym również twarz i goglach wyszedł szybko i trzasnął za sobą drzwiami. Zszedł szybko na dół, uczucie mrowienia przybrało na sile. Nassair pozornie nie zwracał uwagi. Wypatrzył Venefice od razu, za bardzo odróżniała się od reszty, tak jak towarzyszący jej przy stoliku osobnicy. Podszedł i stanął za nią, ręce oparł blisko swojej broni.
Nic nie można było wyczytać z pozy wojownika, twarz miał zasłoniętą i stał nieruchomo jak posąg. Wyczuwało się jednak jego gotowość, niczym dzikiej pantery gotowej do ataku.
Nassair juz dokładnie wyczuwał "istotę", nie była uśpiona wiec jej aura była wyczuwalna dość dobrze. Jego własne "drugie" ja przebudziło się juz na dobre, był pewien, że "ono" również go czuje...
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline