Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-21-2008, 19:40   #318
kset
 
Reputacja: 4 kset ma w sobie cośkset ma w sobie coś
$: 149 244
„Psia kość. Jak mogli… a no tak…” Elf gdy tylko usłyszał głos za plecami wiedział, że jest nienajlepiej. Gdy się odwrócił, zobaczył, że liczba przeciwników jest wystarczająco duża, by któryś mógł przełamać jego czar, a na elfie skupić pozostałych towarzyszy. Elf najwyraźniej dotarł do centrum, siedziby gildii złodziei. Gdyż byle placówka, czy mieszkanie nie mogło być aż tak dobrze strzeżone. Na dodatek miał się zobaczyć z szefem, więc na pewno doszedł do centrum. Rozejrzał się jeszcze wokół, nim wszedł do budynku. Nie chciał już żadnych nowych niemiłych niespodzianek. Na razie jednak cieszył się, że wciąż jest cały, w każdej chwili mógł przecież wyrwać się z pułapki. Na razie, przy tylu przeciwnikach nie miał dość odwagi. Liczył, że choć na moment spuści go ktoś z oczu, a nawet jeśli nie, to miał jeszcze w zanadrzu właściwe zaklęcia na taką okoliczność.

Chusty, Grem, ilość i uzbrojenie straży, umiejętności, to wszystko notował w pamięci, na wypadek gdyby miał tu jeszcze wrócić z mniej przyjaznymi zamiarami, niż te, które miał obecnie.


Słowa które określiły go mianem gościa dodały sporo otuchy w jego ciało, miał tylko nadzieję, że nie przedwcześnie.

Agramie, odnajdź przyjaciół z którymi zamieszkaliśmy, daj znać gdy ich odnajdziesz, naprowadź ich na ten budynek.”

Elf głupi nie był, każdą pomoc jaką mógł przywołać zamierzał wykorzystać, dobrze jest bowiem szykować plany, ale i plany ewakuacji na wypadek gdyby te pierwsze nie wyszły.

Spokojnie udał się wraz z obstawą do wnętrza i czekał na szefa układając historyjkę i propozycję jaką złoży gospodarzowi.
 

Ostatnio edytowane przez kset : 01-23-2008 o 23:49.
kset jest offline