| Prawo miejskie w Królestwie Bissel.
Jak wspomnieliśmy już, specjalny przywilej nadany miastom przez Króla Tristana de Marque, wyłączał mieszczan spod jurysdykcji prawa rycerskiego. W taki oto sposób powstała nie mała grupa społeczne, rządząca się swoim odrębnym prawem, mająca swoje sądy i swoich skazanych. A wszystko znaczne datki jakimi kupieckie gildie wsparły nowego władcę Bissel dając mu siłę do przeciwstawienia się możnym w królestwie. Tym samym niektóre, objęte jurysdykcją prawa miejskiego, miasta zyskały niezależność od władcy na którego ziemiach leżało dane miasto. Z czasem inne miasta zaczęły zyskiwać podobne przywileje od lokalnych władców. Jednak i tak, w ciągu niespełna piętnastu lat władania, nie tak znów wiele miast zyskało ów posmak wolności. Te, którym się udało, rozwijają się szybko i prężnie stając się ośrodkami centralnymi w swojej okolicy.
Nadane miastu prawa miejskie zezwalały przede wszystkim na organizację targów i jarmarków [prawo targu], z których dochód wpadał bezpośrednio do kasy miejskiej. Kolejnym przywilejem było prawo swobodnego uprawiania rzemiosła, na ziemiach podległych feudalnym lordom o wykonywaniu przez kogoś rzemiosła decyduje Pan. Prawo składu nakazuje przejeżdżającym przez miasto kupcom wystawianie swoich towarów na sprzedaż w mieście przez określony decyzją władców miasta okres czasu. Prawo mili ogranicza konkurencję na terenach podlegających jurysdykcji miejskiej. Prawo sądu wskazuje rodzaje przestępstw ściganych w miastach oraz system stosowanych za nie kar. Co ważniejsze, prawo sądu determinowało w miastach konieczność utrzymywania na koszt swój własny instytucji Mistrza Małodobego Katem zwanego. Jednak dawało też i określone korzyści, wszystkie nałożone na podsądnych grzywny idą do kasy miejskiej.
Na straży praw w mieście stoi zawsze włodarz miasta „wójtem” zwany, lub czasem ale rzadziej „burmistrzem” lub „burgrabią”. Ma on do pomocy przy sprawowaniu władzy Radę. Jednak władza sądownicza spoczywa na tzw. „ławnikach miejskich”. Ci sędziowie sądów miejskich obradują w grupach po trzech, pięciu i w pełnym składzie rady, w zależności od rangi popełnionych czynów. Zazwyczaj sądy takie odbywają się raz w tygodniu. Na straży ścigania przestępstw w miastach stoi Straż Miejska, która również jest zbrojnym ramieniem Wójta i Rady, gdy potrzeba sięgnąć po takie środki. Nie chodzi tu jednak o zbrojne siły w czasie wojny a jedynie o lokalne konflikty i napięcia. Jako najświatlejsze z sądów na ziemiach królestwa, sądy miejskie stosują spisane prawa literalnie, stąd tak wielkie znaczenie zajmujących się zawodowo obronami, magistrów judicorrum. Przeprowadzając proces czasami zezwala się nawet samym podsądnym na obronę, wypowiadanie oświadczeń i tłumaczenie się z popełnionych czynów. Odstępuje się też coraz częściej od spisywania zeznań męczonych podejrzanych. Takie wyznanie winy nadal jednak uznawane jest za dowód najwyższy. Wśród przestępstw powszechnych, prawa miejskie znają również inne, nieznane innym dziedzinom praw Bissel. Zakaz nieuczciwej konkurencji, psucia towaru, psucia pieniądza, oczerniania konkurenta, zaniżania ceł i myt i wiele, wiele innych znane są wyłącznie miejskim judykaturom. Jednakże prawdą jest również, że sądownictwo miejskie głównie nastawione jest na sprawy ochrony rzemieślników i kupców. Nie należą do jego jurysdykcji sprawy przeciwko szlachcicom i duchownym. Te sprawy przekazywane są urzędnikom Trybunału, którzy od czasu zjednoczenia Bissel mają swe urzędy w każdym mieście. Należy również wspomnieć, że wszystkie miasta posiadają własny system prawny, stąd lokalne prawa nacechowane są drobnymi różnicami i przepisami zrozumiałymi jedynie dla jego mieszkańców.
. |