| Belegris nie widząc innego wyjścia zdecydował się stanąć do nierównej walki. Szybkimi ruchami zdjął płaszcz, żeby nie krępował ruchów i wyskoczył z wozu miękko lądując tak, że pojazd znalazł się między nim a goblińskimi łucznikami. Nie zatrzymując się ani na sekundę rzucił się na najbliższych zielonoskórych wywijając mieczem i skręcając się w piruetach żeby nie zostać trafionym. Starał się po prostu bronić, czekał na odpowiedni moment do zadania ciosu. Do jego świadomości powoli docierało, że nawet z pomocą towarzyszy ma niewielkie szanse na przeżycie, ale wolał walczyć niż siedzieć w tym przeklętym wozie i czekać aż jakaś zbłąkana strzała trafi go w pierś, albo gobliny roztrzaskają ich osłonę.
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. |