| Dojście do domu Chloe zajęła im niewiele czasu, po chwili byli na miejscu i mogli wreszcie położyć niesiony bagaż, a trzeba przyznać, że do najlżejszych nie należał. Otto przeciągnął się i wyłamał z trzaskiem palce.
-No wreszcie mamy to z głowy. Nie było lekko ale donieśliśmy.-
Wojownik pociągnął nosem i rozejrzał sie po pokoju.
-Wygląda, że ktoś jest w domu i zrobił sobie coś na ząb. Ciekawe Wolfgang, czy Lilawander? Heeej jest tam kto? Hmm... gdzieś musiał znowu wyjść. Ciekawe po co? No ale nic to, trzeba by się przebrać w ten służbowy ekwipunek jak jest czas.-
Otto wybrał ze sterty kilka przedmiotów i przeszedł do innego pomieszczenia, gdzie po chwili mocowania się z ekwipunkiem założył go zamiast własnego. Na końcu zawiesił na szyi ryngraf.
"Numer 121, ciekawe, kto był poprzednim właścicielem? Ha! Jeszcze ciekawsze, czy ryngrafu pozbył się jeszcze żywy. No, teraz zobaczymy jak długo mi posłuży."
__________________ Jeśli masz zamiar wznieść miecz, upewnij się, że czynisz to w słusznej sprawie. Art o Armii Republiki Rzymskiej Moje gg: 8819833 Nie skarż się, gdy Ci wejdzie drzazga z ostatniej deski ratunku.- Wiesław Brudziński |