| - Ach, prześliczne miasto. Te piękne uliczki, wspaniałe budynki. Opowieści snute mi za młodu właśnie stały się prawdą. Ładnie tu. Tylko jak zwykle brakuje śniegu. - Mruczał wesoło pod nosem wysoki mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. Przy pasie miał przypiętą zdobioną pochwę z sejmitarem, oraz tubę na mapy. Już z daleka przypominał wyglądem obieżyświata. Dość zamożnego. Szedł pewnym krokiem przez miasto przyglądając się jego architekturze oraz miejscowej florze. Wszystko to mocno go ekscytowało. Myślał że w swoim życiu był już wszędzie, lecz takiego miejsca nie widział jeszcze nigdy w życiu.
Gdy przechadzając się zauważył kobietę stojącą w bocznej uliczce od razu stanął przytupując podeszwami skórzanych, wysokich butów. Jej nietutejsza uroda szybko rzuciła mu się w oczy. Można powiedzieć iż niewiasta natychmiast oczarowała go swoim wdziękiem. Obrócił się w bok, robiąc uśmiech i podszedł do niej starając się wywrzeć jak najbardziej pozytywne wrażenie. Stanął w niewielkiej odległości do niej po czym zdjął kapelusz odsłaniając długie, proste blond włosy zapięte w kitę przez metalową klamrę oraz przystojną twarz pokrytą dokładnie przystrzyżonym zarostem. Potem rzekł szarmanckim tonem: - Witaj o piękna pani. Widzę żeś nietutejsza. Skąd pochodzisz jeśli wolno zapytać? No i oczywiście jakież to powody sprowadzają Cię w te strony. - Nie czekając na odpowiedź dopowiedział jeszcze - Taki kwiat jak ty nie powinien stać w tym ciemnym miejscu. Chodź o pani wyjdziemy na główną ulicę i porozmawiamy spokojnie. - Po czym szybkim ruchem obrócił się wykonując gest mający na celu zaproponowanie drogi oraz przepuszczenie kobiety przodem. - I powiedz mi jeszcze jeżeli możesz, czemu tak siedzisz sama tak koło domu? Coś Cię trapi?
__________________ "Gdy Ci obcych ludzi trzech mówi że jesteś pijany to idź spać" - Stare żydowskie przysłowie ;)
Ostatnio edytowane przez Bulny : 01-30-2008 o 22:06.
|