| Mike zamówił kebab i usiadł w jednej z lóż. Jedząc nastukał smsa do Johna. -Tylko żeby to nie była banda oberwańców z łańcuchami i gazrurkami. Cel to melina pomniejszego hurtownika drugów, dokładniejsze dane dostanę niedługo, ale koleś na pewno utrzymuje paru niezłych solo. Za to na pewno będzie tam sporo łupu który mogą sobie wziąć, mi on malowniczo zwisa, chodzi mi tylko o tego fixera.
Jadł powoli dobrze przeżuwając a jego mózg pracował na pełnych obrotach. W pamięci przerzucał nazwiska znajomych solo szukając takich których mógłby wziąć. W rozmyślaniach pomagał sobie wertowaniem listy kontaktów w swojej komórce.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas...
"Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce"
A macie gogle? |