Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-02-2008, 13:37   #6
Nami
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 115 719
- Nie, proszę Pani. - uśmiechnął się szerze chłopiec - Nic mi nie jest.
- To dobrze - odpowiedziała miło i odwzajemniła uśmiech. Nagle usłyszała zza siebie męski, wysoki głos.

- Można mówić ci Lili? (...) - spytał karzełek.

Lili, Lili, Lili...Lili...rozniosło się po jej głowie jak echo rzucane w głęboką, pustą przepaść.Jednak przepaść jej umysłu nie była znowuż taka pusta. Odwróciła machinalnie głowę a w jej oczach zapłonął ogień. Zatrzęsła jej się prawa ręka i drgnęła powieka lewego oka. Gwałtownie wstała z krzesła odsuwając je z hukiem i momentalnie znalazła się przy hobbicie. Złapała go za kołnierz i uniosła lekko do góry. Zaczęła nim potrząsać brutalnie.

- Coo, koleżankę sobie znalazłeś?! ŻYCIE CI NIEMIŁE CZY JAK?! Słyszysz co do Ciebie mówię ty suko?! Jak ja Ci zaraz kurwa dam Lili to Ci te krótkie nóżki z dupy odpadną, ty śmieciu! Zasrańcu jeden, od dziś masz się do mnie zwracać Lilianum Arterstin Elevelorin, i ani jeden literki z tego imienia masz nie opuścić zrozumiano?! LILIANUM ARTERSTIN ELEVELORIN!!!! Wyrażam się jasno szmato?! - Elfka jeszcze sapała ze złości przez jakąś sekundę zanim pojęła co tak naprawdę zrobiła.
Nagle ogień z jej oczu zniknął a mina wściekłego psa wystawiającego w groźnym geście swoje kły zmieniła się w przesympatyczny wyraz twarzy.
Poczuła na sobie wzrok ludzi z karczmy i to doprowadziło ją do normalnej postawy. Otrząsnęła się.

- Ojej... - wyjęknęła i postawiła hobbita na ziemię. Wstrząsy jakimi go poddała musiały być zaskakujące i dość nieprzyjemne. Dziewczyna spojrzała na niego z powrotem a z jej oczu biło przyjemne ciepło.
- Mam na imię Lilianum Arterstin Elevelorin. I następnym razem lepiej pytaj JAK?!, a nie dajesz sugestie! - syknęła w odpowiedzi.

- A darmowa kolacja?! - usłyszała jeszcze głos chłopca w momencie gdy potrząsała karłem w powietrzu.
Podeszła do niego.

- Jesteś głodny kochanie? - spytała jak ostatnio ze słodką minką i uprzejmym tonem głosu, który jak kojąca melodia wypłynął z jej ust.

- A jak Cię zwą Słoneczko? - dodała jeszcze nachylając się nad nim z ciepłym uśmiechem i szczerą życzliwością.
 
__________________
"Nie w ilości tkwi sens, a treści wypowiedzi. Możesz mówić i 2 godziny, ale to bezsensu." by Nami

Chora -_-
Nami jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem