| - Przepraszam za to, że Pan jest głupim gburem. I nie umie zachować sie w karczmie. Przepraszam. - powiedział Mały Otto i ukłonił się.
Lili zaś zaśmiała się tak, że by ukryć śmiech stłumiła go kasłaniem.
Nagle słowa niziołka przeszyły ją na wskroś tak, ze cała aż drgnęła.
- Spokojnie, Lili, nie ma się czym denerwować. Ale chyba będziesz musiała powtórzyć swoje imię jeszcze raz, bo nie zdążyłem zapamiętać. Ot, taka niziołcza przypadłość - powiedział hobbit
Lilium zaczęła rozglądać się dookoła siebie patrzec wyłącznie po linii swego wzroku po czym spojrzała na półorka i przyłożyła otwartą dłoń do ucha. - Borlath...słyszałeś ten szum? - powiedziała miłym i całkowicie zaskoczonym głosem po czym zwróciła się do całej karczmy. - Przepraszam Państwa, bardzo przepraszam, ale czy mógłby kto dokładniej zamknąć drzwi, bo straszny tu przeciąg?! - krzyknęła i omijając hobbita jakby go nie zauważyła przeszła po nim (jeśli się nie odsunął) lub obok niego trącając go ręką. Ewentualnie jak już go wyminie pizdnie go w potylice aż mu się fryzura rozwieje.
Podeszła do drzwi otworzyła je, i zamknęła z powrotem. - No, od razu przytulniej - rzekła z uśmiechem do półorka i Otta. Podeszła do karczmarza i oparła się o ladę. - Dziękuję Panu za posiłek dla Otta, to bardzo szlachetne z Pana strony. Takie miłe, naprawdę. - zagaiła uprzejmnie uśmiechając się do niego uroczo.
[czekam na EDIT, aż przyjdzie nasz MG i będę mogła przeprowadzić GG konwersejszyn XD]
__________________ WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;< |