Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-04-2008, 14:04   #17
Panda
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 084
Już wkładał do buzi (bez skojarzeń zbereźnicy) kawałek kartofelka gdyż tu nagle Lili porwała mu talerz a i chwilę potem jego skromną osobę i zaczęła ciągnąć za sobą na dwór. Chłopak szamotał się z początku przez co ziemniaczek wylądował na ziemi a w ręce Otta został sam widelec. Dziewczyna silnym pociągnięciem wyrwała go z zamyślenia, gdy wpatrywał się w pusty widelczyk i wyciągnęła na dwór.
Tam oboje usiedli na pustym korycie dla koni. Lili schowała twarz w ręce i tak przez chwile siedziała. Otto przyglądał się jej uważnie. Nie wiedział co się stało i na razie wolał się nie odzywać. W końcu dziewczyna oddała mu talerz.

- No jedz Otto, jedz. Póki masz za darmoche. - powiedziała miło, ciepło i spokojnie.

Chłopiec wziął go i odstawił na róg koryta tak, by nie spadło. Bez słowa odwrócił się w stronę Lili i przytulił ją ciepło .Dziewczyna uśmiechnęła się. Dawno nie czuła takiego wsparcia. Życie zazwyczaj wystawiało ją na próbę. Nawet ojciec to zrobił.
Odwzajemniła uścisk i pocałowała chłopca w grzywkę.
- Kochany z Ciebie dzieciak. - powiedziała słodko.
Chłopak uśmiechnął się uroczo i sięgnął widelcem po kawałek mielonego po czym podał Lili
- Dobre są, spróbuj. - powiedział.
Dziewczyna odsunęła się z niesmakiem.
- Nie, ja podziękuję. Mam dość wrażeń na dziś. - powiedziała jak zawsze miło i z uśmiechem
- Jak chcesz! - za smakiem zjadł kotlecika - Co teraz? - spytał gdy przełkną.
Dziewczyna westchnęła
- Pójdziemy do prostytutki.
- A co to? - spytał zaciekawiony.
- To taka Pani która zachowuje się jak ten karczmarz a wygląda jak tamten krasnolud - wyjaśniła bez zastanowienia.
- Acha. A będzie tam picie? Bo mój sok został w karczmie... - posmutniał.
- Eh, masz mój bukłaczek, napij się - podała mu wodę
Pokręcił nosem. Woda to nie sok jabłkowy no ale cóż, gdy suszy trza się napić. Odkręcił i pociągnął porządny, solidny łyk. Oddał Lili bukłak i otarł buzie. Na jego twarzy znów gościł uśmiech.
- To czekamy na resztę czy idziemy sami? - spytał - Nie chce iść z tym gburem!
- Daj mi chwilę odpocząć. A jak gbur ci się nie podoba to poharatam go pazurami jak tego karczmarza. - odpowiedziała.
- Jak będzie mi dokuczał dam znać. - powiedział chłopiec i przytulił się do dziewczyny.
 
Panda jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem