| - Jak będzie mi dokuczał dam znać. - powiedział chłopiec i przytulił się do dziewczyny, a ta uśmiechnęła się.
Ku jej zdziwieniu z gospody po niedługim czasie wyszedł Borlath. No świetnie, ale porażka. Reprymendy od pół orka - przeszło jej przez myśl i jedyny uśmiech na jaki było stać ją w tej chwili to uniesienie kącika ust.
- Proponowałbym wyruszyć do Dolliran, skoro Otto skończył jeść. Nawet nie czekając na resztę. - powiedział ku jej zdziwieniu. Dziewczyna uśmiechnęła się już szerzej i kiwnęła znacząco głową.
- To było piękna walka. Gratuluję wygranej. - dodał ściskając jej dłoń. Uśmiechnęła się już zupełnie szeroko. Przy okazji ściskając dłoń mężczyzny podciągnęła się do pozycji stojącej. Była trochę niska jak na elfa.
- Dziękuję. To swego rodzaju bardzo miły komplement - odpowiedziała radośnie i spojrzała na Otta. Faktycznie, skończył już jeść. Odebrała od niego bukłak i zawiązała w talii tak by trzymał się na szerokości jej bioder i nie spadał nigdzie niżej. - Mam trzymać Cię za rękę czy pójdziesz za mną? - spytała ciepło chłopca.
- Gdzie? - spojrzał pytająco - Do Dolliran - odpowiedziała pospiesznie.
Spojrzał nieufnie.
- A po co? - Po soczek od dziwki. - rzuciła szybko by móc odejść w końcu. Chłopak podał jej rękę. Złapała delikatnie jego rękę i pociągnęła lekko ku sobie spojrzała na Półorka.
- A, tak swoją drogą, Lilium, możesz powiedzieć, czemu tak bardzo nie lubisz tego nieszczęsnego zdrobnienia?
Jeśli, oczywiście, za bardzo się nie zdenerwujesz - dodał. - Opowiem Ci po drodzę. Masz rację oddalmy się stąd jak najszybciej. Sądzę, że reszta szybko nas znajdzie. Dojrzą nasze ODDALAJĄCE SIĘ sylwetki. - powiedziała i ruszyła dając kilka kroków w przód. Zatrzymała się na chwilę i spojrzała na towarzysza. - Tobie też dać rączkę? - spytała żartem i uśmiechnęła się szeroko. Miała w planie po prostu odejść stąd za nim naprawdę przyjdą straże. Wierzyła, że reszta towarzystwa szybko ich znajdzie.
__________________ WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;< |