| Seahawk patrzył bacznie na człowieka o innym pochodzeniu niż pozostali, właśnie usiadł obok Jacka, przedstawił się, na pewno nie zapamięta jego imienia, bardzo długie.
"Co on tu robi, ciekawe...." -Witaj drogi przybyszu, nie wiem z jakiego kraju pochodzisz, ale chyba nie masz złych zamiarów, jestem Jack Seahawk, pragnę zaciągnąć się na jakąś łajbę i podróżować po wielkich wodach, a ty jak sam mówisz o sobie jesteś wybrańcem Mannana, zacny to cel w życiu, nauczać innych, opowiedz mi o sobie i swoim życiu.-
W międzyczasie kiedy Sigfryd opowiada Jackowi historię, ten dyskretnie przerywa mu i woła karczmarza: -Mój drogi karczmarzu, jajecznica wygląda smakowicie, ale przynieś mi jeszcze coś do picia.
Jack wrócił do rozmowy z Sygfrydem, jego historia go zaciekawiła.
Ostatnio edytowane przez Maciass0 : 02-04-2008 o 17:15.
|