Wątek: Zwierzątka
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-02-2008, 01:41   #83
Angrod
 
Angrod's Avatar
 
Reputacja: 189 Angrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie coś
Bocian trochę dziób wykrzywił.
Trudno było odpowiedzieć,
Czy sfrustrował się, czy zdziwił.
Zaraz jednak miał powiedzieć:

-Żab tu wcale nie jest mało.
Co mi dajesz? Stary ropuch!
Tego jeszcze brakowało.
Żeby mnie wyręczał sierściuch,

Słuchaj panie portrecista.

Rzekł to raczej bez zachwytu.
Wstał by mu się przyjrzeć z bliska
-Czas to dla mnie dobrobytu

Na gwałt kasy nie zażądam
Obraz machniesz (dla zabawy)
A jak dzieło pooglądam,
Spłacisz w ratach, nie ma sprawy.


Stał tak chwilę, potem westchnął.
Potem schylił grzbiet swój cały.
Wzrok swój i zajęczy zetknął.
-Wskakuj mi na plecy mały.

Skoro pytasz o człowieka...
Zobaczycie z resztą sami.
-Ciebie też ta podróż czeka
Borsuk lecisz razem z nami[/i]

Capnął go za grzbiet w pazury
Zatrzepotał choć a z trudem,
Poszybował prosto w chmury,
Co się wydawało cudem.

Z góry wszystko takie małe:
Chata, studnia i obora,
Podwórze zalane całe,
Spichlerz, pole, lisia nora.

Tu są ule, tam pasieki,
O tam drwalka i wychodek,
Za nim ścieżka aż do rzeki,
Gdzie powodzi był sam środek.

Ktoś pod lasem skubie trawę,
Bobry tamę naprawiają,
Kury toczą tu rozprawę
A zwierzęta się krzątają.

-Ani śladu waszych ludzi.
Wiecie co, tak mi się zdaje:
Może im się tutaj nudzi
I ruszyli w ciepłe kraje.

Mówcie gdzie mam wylądować,
Borsuk waży chyba tonę,
Dłużej trzymać nie mam siły.
Już gdzieś słyszę swoją żonę.
 
Angrod jest offline